Zawierając umowę o opiekę nad wnukiem, dziadkowie zyskują możliwość ubezpieczenia społecznego przez opłacanie składek, które finansuje budżet państwa. Jednak jest to finansowane tylko wówczas, gdy wysokość wynagrodzenia nie jest wyższa od 50% minimalnego wynagrodzenia (w roku 2019 r. jest to kwota 1 125 zł). Warto również Jest więc w stanie zapewnić swojemu podopiecznemu odpowiednią pielęgnację i opiekę. Często zdarza się, że np. pomoc w czynnościach toaletowych jest krępująca i dla nas, i dla osoby starszej. Wtedy dobrym pomysłem jest zatrudnienie profesjonalnego opiekuna. Całodobowa opieka nad rodzicem lub dziadkiem jest sposobem na to, żeby ten Upoważnienie dla Babci do opieki nad dzieckiem – wzór. Kategorie: Dokumenty, Dziecko, Upoważnienie. 16.00 zł. Kupuję dostęp do wzoru pisma. Jeśli rodzic posiadający pełnię praw rodzicielskich przez jakiś czas nie może zajmować się swoim dzieckiem, powinien sporządzić upoważnienie do opieki nad małoletnim dla wskazanej osoby Jak podaje „Fakt” – „babciowe” byłoby świadczeniem, wypłacanym babciom za opiekę nad ich najmłodszymi wnukami. Mowa o niezłej sumie, gdyż byłoby to dokładnie 1500 złotych, wypłacanych co miesiąc dla babć, zajmujących się wnukami do 3 roku życia. W ciągu całego okresu byłoby to nawet 54 tys. złotych! „Babciowe Babcia żąda pensji za opiekę nad wnukiem. Babcia to osoba, która otacza dziecko czasem większą troską niż zabiegani rodzice malucha. Ma ocean wolnego czasu, nie wiadomo skąd bierze się jej cierpliwość, poza tym rozumie i wybacza dziecku dosłownie wszystko. Dla swoich wnucząt jest zazwyczaj anielsko dobra i taką ją zapamiętają Reply Kami 15/07/2015 at 22:10. Dokładnie też uważam że dziadkowie nie sa od wychowywania jedynie od rozpieszczania. Przykre jest natomiast gdy dziadkowie nie interesują się wnukiem wiadomo nie mają takiego obowiązku ale … jeżeli chodzi o opiekunkę to jest super sprawa ja mam od 3 mc inaczej bym sie wykończyła przychodzi raz/dwa w tygodniu na 5 godz. . Prawo do zasiłku opiekuńczego ma ubezpieczony, który jest zwolniony od wykonywania pracy z uwagi na konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem w wieku do 8 lat z przyczyn wymienionych w art. 32 ust. 1 pkt 1 lit. a-c chorym dzieckiem w wieku do 14 lat albo innym chorym członkiem rodziny. Prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu konieczności sprawowania opieki na dzieckiem w rozumieniu przysługuje tylko rodzicom. Babcia objęta ubezpieczeniem chorobowym ma natomiast prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu sprawowania opieki nad pozostającym z nią we wspólnym gospodarstwie domowym innym członkiem rodziny (np. chorym dzieckiem, które ukończyło 14 lat). Zasiłek opiekuńczy Prawo do zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego oraz jego wysokość regulują przepisy art. 32-35 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 31, poz. 267 z późn. zm.) - dalej Stosownie do art. 32 ust. 1 prawo do tego zasiłku przysługuje tym ubezpieczonym, którzy zwolnieni są z wykonywania pracy ze względu na to, że muszą sprawować osobistą opiekę nad: a) dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat z powodu: nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, porodu lub choroby małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi sprawowanie opieki, pobytu małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej; b) chorym dzieckiem w wieku do ukończenia 14 lat; c) innym chorym członkiem rodziny. Warto przy tym mieć na względzie, że dla potrzeb ustalania prawa do zasiłku opiekuńczego za "innego członka rodziny" uważa się małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo dzieci w wieku ponad 14 lat pod warunkiem, że pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym w okresie sprawowania opieki, a za "dziecko" dzieci własne ubezpieczonego lub jego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także dzieci obce przyjęte na wychowanie i utrzymanie. Tylko rodzice W przypadku dziecka osobami zobowiązanymi do sprawowania nad nim osobistej opieki są rodzice i to oni, jeżeli podlegają ubezpieczeniu chorobowemu, w przypadku wystąpienia sytuacji, o którym mowa w pkt 1 i 2 powyżej, mają prawo do zasiłku opiekuńczego. Zasiłek opiekuńczy wypłaca się tylko temu z rodziców, który złożył wniosek o jego wypłatę za dany okres. Z art. 34 wynika, że prawo do zasiłku opiekuńczego jest wyłączone wówczas, gdy poza ubezpieczonym są inni członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, mogący zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny, za wyjątkiem przypadku gdy zachodzi konieczność sprawowania opieki nad chorym dzieckiem do 2 lat. Należy w tym miejscu wyjaśnić, że w przypadku gdy we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym pozostaje osoba (np. babcia) niezobowiązana na podstawie przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59 z późn. zm.) - dalej do sprawowania opieki nad dzieckiem, to nie można jej uznać za osobę mogącą zapewnić opiekę nad dzieckiem w rozumieniu art. 34 zd. 1 Za osobę mogącą zapewnić opiekę nie uważa się także osoby całkowicie niezdolnej do pracy, osoby chorej, osoby prowadzącej gospodarstwo rolne, osoby, która jest niesprawna fizycznie lub psychicznie z uwagi na swój wiek oraz osoby prowadzącej pozarolniczą działalność, która nie może regulować swojego czasu pracy w sposób dowolny. Babcia, która z uwagi na wykonywanie pracy przez obydwoje rodziców, sprawuje opiekę nad wnukiem, który nie ukończył 8 lat, z przyczyn wymienionych w art. 32 ust. 1 pkt 1 lit. a-c bądź nad chorym wnukiem, który nie ukończył 14 lat, nie ma prawa do zasiłku opiekuńczego, nawet jeżeli podlega ubezpieczeniu chorobowemu. Prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu sprawowania opieki na takim dzieckiem przysługuje tylko rodzicom. Wynika to z wyżej przytoczonej definicji "dziecka" sformułowanej na potrzeby zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego. Babcia może się opiekować "innym członkiem rodziny" Babcia podlegająca ubezpieczeniu chorobowemu ma natomiast prawo do zasiłku opiekuńczego, jeżeli musi sprawować opiekę nad pozostającym z nią we wspólnym gospodarstwie domowym innym członkiem rodziny (np. chorym dzieckiem, które ukończyło 14 lat). Wynika to z wcześniej przytoczonej definicji "innego członka rodziny" sformułowanego na potrzeby zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego. Nadchodzi Babcia Plus? Minister Maląg mówi o zasiłkach dla babć i dziadków! Data utworzenia: 23 kwietnia 2021, 11:00. To może być prawdziwa rewolucja. Ministerstwo rodziny zastanawia się nad wprowadzeniem zasiłków dla babć i dziadków, którzy opiekują się wnukami. W ten sposób odciążają przecież rodziców maluchów, którzy mogą spokojnie pracować. W kuluarach pomysł nazywa się „Babcia plus” – na wzór topowych programów rządu jak 500 plus i 300 plus. Foto: - / 123RF Jak się okazuje, urzędnicy z resortu rodziny analizują węgierskie programy wsparcia dla rodzin. A tam możemy znaleźć podobny pomysł. – Ciekawymi rozwiązaniami, realizowanymi już na Węgrzech, są wprowadzenie opieki dla dziadków, świadczenia, które pozwalają, że dziadkowie przejmują opiekę nad dziećmi w okresie od pierwszego do trzeciego roku życia, aby rodzice mogli dokonać wyboru, czy rzeczywiście mama wraca do pracy, czy korzysta z rozwiązania instytucjonalnego – mówiła Marlena Maląg (57 l.), minister rodziny, w poniedziałek w Polskim Radiu. Babcia Plus. Jaki zasiłek dla babć? Na Węgrzech wygląda to tak: mama, która pójdzie do pracy, może „przekazać” swój zasiłek na babcię lub dziadka, którzy będą opiekować się jej dziećmi. Taki zasiłek na Węgrzech uzależniony jest od pensji rodzica, ale wynosi maksymalnie ok. 3000 zł miesięcznie. Co ważne, babcia czy dziadek nie mogą łączyć zasiłku z pracą lub emeryturą. Szokujące dane. Takie emerytury mają Polacy Czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w Polsce? – Rodzice powinni pracować, taka jest ich rola. Szczególnie po okresie pandemii. Dziadkowie i tak opiekują się wnukami, ale gdyby za to dostali zasiłek, nic złego by w tym nie było. Przecież i tak te pieniądze wydaliby na wnuki – mówi Faktowi Irena Lolo, seniorka z Łodzi. Babcia Plus. Co z emeryturami dziadków i babć? – Faktycznie, taka rekompensata dla dziadków za zajmowanie się wnukami nie jest złym pomysłem – przyznaje dr Antoni Kolek ekspert Pracodawców RP. – Taki projekt mógłby odbić się na emeryturach – ostrzega. Babcia lub dziadek musieliby wcześniej zrezygnować z pracy zawodowej, by opiekować się wnukami. Krótsza praca oznacza mniej składek i niższą emeryturę. Lista wstydu. Oni zabrali emerytom podwyżkę Nie wiadomo dokładnie, w jakim kształcie program mógłby zostać wdrożony w Polsce. – Sam pomysł, by opiekę w niektórych przypadkach przejęli dziadkowie, nie jest z założenia zły, ale nasuwa się tu wiele pytań. Dlaczego proponowane świadczenie ma być ograniczone tylko do dziadków dziecka? Wiele młodych rodzin mieszka w innych miejscowościach, często z dala od domu rodzinnego. Nie będą więc mogli skorzystać z tego rozwiązania. Co z dziadkami, którzy pracują np. na umowach-zlecenie? Czy będą mogli je kontynuować? – pyta Paulina Matysiak posłanka Lewicy wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. – Warto też podkreślić, że rezygnacja z emerytury na rzecz proponowanego świadczenia będzie się opłacała jedynie wtedy, kiedy to świadczenie opiekuńcze będzie realnie wyższe. Pytanie też o to, czy okres otrzymywania takiego świadczenia (czyli realnej pracy - opieki nad wnukiem) liczyłby się do stażu pracy, czy odprowadzane byłyby od niego składki itp. Chętnie poznałabym więcej konkretów co do rozwiązania, nad którym pracuje ministerstwo – dodaje. Zwolnią mamy z podatków? Babcia Plus to niejedyny program, jaki resort pracy chciałby przenieść z Węgier do Polski. Minister Maląg wspomina także o ulgach podatkowych dla mam. – W polityce podatkowej Węgier kobiety, które urodziły co najmniej czworo dzieci, są zwolnione z podatku w swojej pracy zawodowej – mówi minister Maląg. Przypomnijmy, korzystne zmiany podatkowe dla rodzin mają być ogłoszone w nowym planie premiera Mateusza Morawieckiego, czyli Polskim Ładzie. Także tam ma znaleźć się program mieszkaniowy. Czy polski rząd zaczerpnie z rozwiązań węgierskich? Tam małżeństwa mogą skorzystać z niskooprocentowanych kredytów, częściowo umarzanych (po trzecim dziecku umorzenie całości kwoty pozostałej do spłaty). /4 Damian Burzykowski / Minister rodziny bardzo podobają się rozwiązania dla rodzin, jakie wprowadzono na Węgrzech. /4 - / 123RF /4 Grzegorz Krzyżewski / Fotonews /4 - / 123RF Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Babcia i dziadek są najlepszymi opiekunami wnucząt - to wie chyba każdy. Dziś, wraz ze zmieniającym się szybko światem, zmienia się także ich sytuacja. Choć wiele osób jeszcze o tym nie wie, od ponad dwóch lat przepisy umożliwiają babci, ale także i dziadkowi, zatrudnienie się jako opiekunki do dziecka. - Babcia może być nianią. Można ją legalnie zatrudnić, by opiekowała się wnukiem w wieku od 20 tygodni do trzech lat, a budżet państwa opłaci za nią składki - przypominała niedawno w Senacie wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta Seredyn, przedstawiając sprawozdanie z realizacji tak zwanej ustawy żłobkowej. Dorobić do emeryturyTo właśnie ta ustawa wprowadziła ułatwienia dotyczące legalnego zatrudniania niań w ogóle. Jeśli oboje rodzice (albo jeden rodzic w przypadku samotnego wychowywania dziecka) pracują i ich maluch nie chodzi do żłobka czy klubu dziecięcego, a na co dzień opiekuje się nim babcia (ale też np. ciocia czy kuzyn lub osoba niespokrewniona), można ją zgłosić do ZUS jako nianię. Rodzice podpisują z nią wtedy tzw. umowę uaktywniającą, czyli umowę - zlecenie. Dotyczy to zarówno dziadków na emeryturze, jak i tych, którzy jeszcze na nią nie Babcia zawsze jest bliższa dziecku niż ktoś obcy, a dodatkowo w wielu przypadkach zatrudnienie przy opiece nad wnukiem niesie dla niej korzyści - tłumaczy Elżbieta Dybowska, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Poznaniu. - To bowiem świetne rozwiązanie np. dla babci, która straciła pracę, a zostało jej jeszcze trochę czasu do emerytury. Dzięki takiej pracy ma też prawo do publicznej opieki państwo, po zgłoszeniu babci - niani do ZUS, opłaca za nią składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe) oraz ubezpieczenie zdrowotne od minimalnego wynagrodzenia (od stycznia wynosi ono 1680 zł brutto).- Rodziny są coraz bardziej otwarte na takie nowoczesne rozwiązania - uważa Maria Nowicka, prezeska poznańskiego Stowarzyszenia Ludzi III Wieku "Świerczewski Krąg" i miejska radna, a prywatnie babcia. - Zwłaszcza, że rodzice po pierwsze, o wiele chętniej oddają malucha pod opiekę dziadków niż osoby obcej, a po drugie, wolą wspomóc finansowo własnych rodziców niż płacić komuś innemu. A taka praca poprawi sytuację materialną emeryta. Chorobowe za swojeMimo że pomysł jest więc chwalony, ma pewne mankamenty. Choć ministerstwo pracy mówi o systematycznym wzroście liczby zgłaszanych do ubezpieczenia niań (nie ma danych o samych babciach), to jednak ich liczba nie W 2012 roku liczba zatrudnianych niań wyniosła 9 tysięcy - mówiła senatorom komisji rodziny i polityki społecznej wiceminister Elżbieta Seredyn. - Może ta liczba nie jest satysfakcjonująca, ale jestem przekonana, że będzie dynamicznie rosnąć. Informacja o nowym rozwiązaniu nie została dobrze przekazana. Dlatego planujemy szeroką kampanię ciekawe, z danych ZUS z 15 stycznia 2014 r. wynika, że teraz niań również jest 9 tysięcy. Wzrostu więc nie widać. Widać za to kilka minusów, które mogą zniechęcać. Jeśli bowiem rodzice dziecka chcą, by np. jego babcia jako niania zarabiała więcej niż minimalne wynagrodzenie, muszą wspólnie z nią pokryć składki od kwoty przekraczającej pensję minimalną (w przypadku ubezpieczenia emerytalnego płacą po równo, a rentowego - w większości rodzic). Poza tym, składki na ubezpieczenie chorobowe są tu dobrowolne. Jeśli niania chce, musi opłacać je z własnej niań pracuje legalnie?ZUS nie prowadzi osobnych statystyk dotyczących babć zarabiających na opiece nad własnymi wnukami. Na dzień 15 stycznia br. miał jednak zgłoszonych w całym kraju ok. 9 tysięcy wszystkich niań. To tyle, co na koniec 2012 roku. Ale jeszcze na początku 2012 r. było ich tylko 5,9 tys. Według danych sprzed pięciu dni, w I Oddziale ZUS w Poznaniu liczba aktywnych niań wynosi 457. W porównaniu do stycznia 2012 r. wzrosła więc o 216 osób. W II oddziale jest ich obecnie 311 (wzrost o 203). A w pilskim ZUS - 77, czyli o 34 osoby więcej niż dwa lata temu. Poznaniacy cenią nianiePrzed wejściem w życie tzw. ustawy żłobkowej, władze Poznania zleciły Ośrodkowi Badań Społecznych i Marketingowych Indeks badania wśród poznańskich rodziców. Z 67 proc. ankietowanych, którzy zadeklarowali, że są zatrudnieni na etacie, 69,8 proc. zapewniało opiekę swoim dzieciom samodzielnie lub przy pomocy rodziny, a ponad 15 proc. korzystało z opieki niani. Rodzice najczęściej wskazywali, że chcieliby umieścić dziecko w żłobku miejskim. Jako drugą - alternatywną dla żłobka - formę opieki wymieniali nianię (25,9 proc. badanych). WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?NAPISZ DO NAS NA ADRES [email protected]! 7 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 3743 Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 IP: Poziom: Maluch 17 marca 2010 13:11 | ID: 171152 Wlasnie przeczytałam artykuł o pomysle płacenia babciom za opiekę nad wnukami w związku z brakiem miejsc w przedszkolach. Tutaj jest cały artykuł ---> Co tym sądzicie ? 17 marca 2010 13:17 | ID: 171162 tutaj o tym rozmawiamy: 2 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:19 | ID: 171164 Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać.... 3 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 17 marca 2010 13:20 | ID: 171165 oliwka napisał 2010-03-17 13:19:19Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać....A ja własnie zauważyłam... cóż - wczoraj się farbowałam.... 17 marca 2010 13:24 | ID: 171171 Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla lalek. 5 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:25 | ID: 171173 aluna napisał 2010-03-17 13:20:28oliwka napisał 2010-03-17 13:19:19Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać....A ja własnie zauważyłam... cóż - wczoraj się farbowałam....Hehehe.... 6 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:28 | ID: 171177 Babcia Ali napisał 2010-03-17 13:24:25Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla już odchowałam... byłam z Oliwcią od jej urodzenia do 30 miesiąca .... i razy to 500zł to razem wychodzi zł.... wow... piętnaście tysięcy jestem w... plecy.... 7 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 17 marca 2010 18:58 | ID: 171406 Babcia Ali napisał 2010-03-17 13:24:25Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla lalek. babcie miałyby na rozpieszczanie wnuków jakiś dodatek:) Gdy Gustaw skończył 10 miesięcy, z bólem serca musiałam podjąć decyzję o powrocie do pracy. Dwa kredyty, ciągle rosnące potrzeby, na które jedna, choć wysoka pensja mojego męża, nie starczała. Wspólnie z Mariuszem zastanawialiśmy się, co zrobić: czy oddać Gucia do żłobka, czy znaleźć mu profesjonalną opiekunkę (której wynagrodzenie byłoby oczywiście dodatkowym kosztem, ale czego się nie robi dla dobra dziecka). Pozostawała jeszcze mama Mariusza, emerytka, zajęta tylko i wyłącznie malowaniem obrazów olejnych i wysoko ceniąca swoją wolność. Szanowałam to, nie chciałam angażować teściowej w codzienną opiekę nad dzieckiem. Byłam jej wdzięczna, gdy czasem zajmowała się synkiem, a my wtedy mogliśmy wymknąć się do kina... Zresztą Gucio przepadał za babcią, czuł się w jej wielkim domu naprawdę znakomicie, a i ona kochała go nade wszystko. No, w końcu pierwszy wnuk! Termin mojego powrotu do pracy zbliżał się nieubłaganie, a nasza sytuacja była nie do pozazdroszczenia: żłobki przepełnione, nawet te prywatne, opiekunki kapryśne i na starcie nie spełniające naszych oczekiwań ( „bo wie pani, ja się trochę brzydzę dziecięcej kupki…”, komedia). Byliśmy przerażeni. I wtedy zadzwoniła do nas teściowa: - Niech Magda wraca spokojnie do pracy, zaopiekuję się Guciem. Nie woźcie dziecka po mieście, będę do was przyjeżdżała. Tylko powiecie mi, co i jak. Będę pomagała tak długo, jak starczy mi sił – stwierdziła. Nie wiedziałam, jak mam jej dziękować. Pierwszy dzień mojej pracy upłynął mi pod znakiem nerwów: czy mama da radę, czy Gucio będzie grzeczny, czy babcia dogoni raczkującego szybko berbecia? Wróciłam do domu i wszystko stało się jasne: wszystko poszło zgodnie z planem! Gucio był zachwycony. Więc gdy zasnął, wyciągnęłam z barku najlepsze wino i rozlałam do trzech kieliszków: dla teściowej, dla siebie i dla męża. Wznieśliśmy toast, a moja teściowa odstawiwszy kieliszek powiedziała: - Dobrze, że jesteście oboje. Porozmawiajmy o moim honorarium. Zdębiałam. Jakim honorarium? Mama Mariusza całe życie malowała i sprzedawała obrazy, więc może chodziło jej o jakieś nowe dzieło? Ale nie, okazało się, że teściowa spodziewa się, że za opiekę nad dzieckiem dostanie pieniądze! Jak wytłumaczyła mi i swojemu osłupiałemu synowi, opiekunka kosztuje, a my przecież doskonale wiemy, że ona zajmie się Guciem o niebo lepiej niż jakaś obca kobieta. Przecież kocha swojego wnuka, a i tak miała rozejrzeć się za jakimś dodatkowym zajęciem, bo ma małą emeryturę. Więc i wilk syty, i owca cała… Przepłakałam całą noc. Mariusz przytulał mnie i całował, ale też nie mógł zasnąć. Wreszcie rano powiedział: - Słuchaj. Zapłaćmy mamie. Trudno. Wolę ją niż kogoś obcego w domu. Nie robi tego ze złych pobudek, po prostu taka jest, ale kocha Gucia i świetnie się nim opiekuje. I tak też zostało. Synek jest szczęśliwy, dopilnowany, ja spokojna, że dziecko jest w dobrych rękach. Tylko gdy raz w miesiącu robię przelew na konto mamy, to nie wiem, co napisać w jego tytule: „honorarium za opiekę nad ukochanym wnukiem" czy „dobrowolny dodatek do emerytury”? Boli mnie ta sytuacja, ale w imię dobra dziecka i poprawnych kontaktów z teściową sznuruję sobie usta. >>> Odpowiedź babci: "Cieszę się, że dzieci mi płacą" Zapraszamy do dyskusji na forum? Masz swoje zdanie na ten temat? Wyraź je! Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję

pieniądze dla babci za opiekę nad wnukiem