Po szesnastu latach rugbiści wrócili na stadion przy ul. Traugutta. Nie był to jednak udany come back dla Lechii. Gdańszczanie po raz pierwszy w tym sezonie Sie tut es nicht Рингтоны - Персонализируйте свои Android, Apple iPhone, Samsung, HTC, LG и для всех других Suonerie sie kommen - Personalizza il tuo Android, Apple iPhone, Samsung, HTC, LG e per tutti gli altri telefoni cellulari, dispositivi, tablet con l'app PHONEKY per iOS e Android Urodzilem sie xx wieku,a dzielac rok mojego urodzenia przez 100, otrzymalibyscie reszte 65. Numer miesiaca,w ktorym sie urodzilem,jest podzielony przez 10. Urodzilemsie w drugiej połowie miesiaca,a dzielac numer dnia moich urodzin przez 9, otrzymujemy reszte 5. podaj date moich urodzin? Tu sie urodzilem, tu chodzilem do szkoly, tu takze pracowalem.Moje wspomnienia 1892-1919 book. Read. reviews from world's largest community for readers. Jan Gawronski Tu Sie Wychowalem. @ados. 8 polish hip - hop hardkorowe brzmienie tu sie wychowalem. Download Cos Sie Dzieje. @lichi. 1 okultyzm piotr natanek #wiedz ze cos sie . Rozmowa z Taduszem Brzezińskim o pracy w samorządzie, o współpracy z mieszkańcami i o tym, jak żyje się w RadawnicyJesienią odbyły się przedterminowe wybory sołtysa Radawnicy. Mieszkańcy zdecydowali, że stery po Marcinie Wiącku przejmie Pan. Jak po blisko półrocznym urzędowaniu ocenia Pan tę decyzję? Sytuacja była taka, że poprzedni sołtys zrezygnował w trakcie kadencji. To wynikło nagle. Nie byłem jedynym kandydatem, mieszkańcy wybrali jednak mnie. Choć na dłuższą metę uważam, że w tak dużej miejscowości tych osób zaangażowanych powinno być więcej. Ja sprawuję już wiele innych funkcji: jestem radnym, udzielam się w innych organizacjach społecznych, a także mam własne gospodarstwo. To absorbuje. Wolałabym, żeby sołtysem była inna osoba. Uważam, że im więcej ludzi zaangażowanych bezpośrednio na rzecz społeczeństwa, tym lepiej. Czy jako sołtys wciela Pan swój plan rozwoju dla Radawnicy? W związku z tym, że jestem radnym i z poprzednim sołtysem moje relacje były dobre, to nie muszę tworzyć swoich wizji. To jest bardziej kontynuacja tego, co już zaczęliśmy z poprzednią radą. Poza tym nadal jesteśmy w kontakcie, spotykamy się na zebraniach czy też prywatnie, jak jest ku temu potrzeba. Nasze relacje się nie zmieniły. Największe bolączki Radawnicy to… Na pewno nikogo to nie zdziwi, ale jest to problem infrastruktury drogowo-chodnikowej. Tym bardziej że gminne drogi to głównie drogi nieutwardzone. Co roku trzeba coś z nimi robić. Jedną z ulic, która jest już zaprojektowana do remontu, jest Kościelna. Jako radny wnosiłem o realizację już w tym roku. Radni zdecydowali jednak inaczej, jak się okazuje są pilniejsze sprawy w naszej gminie. Chcielibyśmy zadbać również o nasze obiekty historyczne. A czy też nie jest tak, że Radwanica w ostatnich latach dość sporo uszczknęła dla siebie z gminnego budżetu, dlatego teraz musi poczekać na kolejne inwestycje? Czy dużo? Raczej bym tak nie powiedział. Dużą inwestycją była na pewno sala sportowa, to prawda. De facto to jest jednak obiekt nie tylko dla Radawnicy. Poza tym jeśli już o tym mówimy, uważam, że ta sala i tak powstała z wielkim opóźnieniem. Tutaj przecież zwozi się dzieci z połowy gminy. Brak tego obiektu to była nasza bolączka i to była konieczność, aby w końcu powstała. A jeśli chodzi dalej o Radawnicę, to nie wydaje mi się, aby gmina wiele zrobiła. Cały czas coś się dzieje, ale żeby było tak, że w Radawnicy więcej niż gdzieś indziej, to na pewno nie. Czy to, że łączy Pan stanowiska sołtysa i radnego ułatwia Panu pracę na rzecz Radawnicy? Raczej nie. Ja zawsze byłem zżyty, otwarty dla ludzi. Nawet jeśli zaistniały jakieś sprzeczki, to nigdy nikogo nie przekreślałem. Tę funkcję sołtysa przyjąłem, ale w następnych wyborach chciałabym, aby ktoś inny ją pełnił. W moim przypadku to nic nie zmienia. Ewentualnie przybywa obowiązków. Nie będę ukrywać, że czuję obciążenie. Trudno to wszystko połączyć. Bycie figurantem natomiast mija się z celem. Wspominał Pan o braku chętnych do pracy na rzecz społeczeństwa. Jak to wygląda w Radawnicy? Czy tutaj mieszkańcom się chce? Jest różnie. Nie wiem, jak jest w innych gminach, ale na zebraniu dotyczącym podziału funduszu sołeckiego było zaledwie 30 osób. Na tak dużą miejscowość myślę, że jest to mało. Muszę jednak przyznać, że jeśli dzieje się coś ważnego, co wymaga zaangażowania, to po uprzednim przedzwonieniu i przedstawieniu dokładnie sprawy ludzie przychodzą. Tak więc jeśli trzeba załatwić coś poważnego to jest mobilizacja. To dopiero połowa wywiadu. W dalszej części zadałam takie pytania: A zdarzają się małe konflikty? Im więcej ludzi tym więcej zdań i różnych wizji? Pan póki co trwa na stanowisku. Rozumiem, że współpraca z radą sołecką, a także nowym proboszczem układa się dobrze? Skoro mowa o rozwoju, co nowy rok budżetowy przyniesione Radawnicy? Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]] A zdarzają się małe konflikty? Im więcej ludzi tym więcej zdań i różnych wizji? Oczywiście nie wszyscy mówią jednym głosem. Pod warunkiem, że jest to konstruktywna krytyka, a nie złośliwa, to dobrze. Są to wskazówki, które budują. Tak jest wszędzie. Udzielam się w kilku organizacjach i moim celem jest łączyć ludzi. Wszystko się sprowadza do jedności do dobrych relacji do wspólnoty. Co z tego, że sołtys chce, jeśli rada ma inne zdanie, a społeczeństwo jest na to obojętne? Możemy tyle ile będą chcieli mieszkańcy. A tutaj jest ta obojętność? Po części tak. Mieszkam tutaj od urodzenia i widzę, że pod wpływem czasu wiele się zmienia. Niekiedy są sytuacje, że gdzieś tam jakieś rzeczy się zaostrzą, uwypuklą, złośliwości doprowadzą do tego, że będzie zgrzyt. Z czasem to jednak przemija. Niektórzy nie wytrzymują wtedy i rezygnują. Zgadza się. Tak było z Marcinem. Mówiłem mu, aby jeszcze dwa lata został, dotrwał do końca kadencji. Potem przecież nie musi już startować. Pan póki co trwa na stanowisku. Rozumiem, że współpraca z radą sołecką, a także nowym proboszczem układa się dobrze? Z poprzedniej rady odeszła jedna osoba. Taka była jej decyzja. Każdy wnosi coś od siebie, ogólnie oceniam, że nasza współpraca jest dobra. Nowy proboszcz na pewno natomiast wniesie wiele dobrego dla parafii. Mieliśmy z nim już jedno spotkanie, na którym zaproponował, aby z automatu sołtysi wchodzili w skład rady parafialnej. Myślę, że to dobry pomysł. Nowy proboszcz wie, czego chce i przede wszystkim jest otwarty na ludzi, chce być z nimi i dla nich pracować. Bez względu na funkcję, czy jest ona związana z religią, czy też nie. Myślę, że jeśli jest się dobrym dla ludzi, to można doczekać się z drugiej strony tego samego. Czy Radawnica to dobre miejsce na ziemi? Ja się tutaj urodziłem i tutaj umrę. Dla mnie z pewnością jest to dobre miejsce. Jeśli znalazłyby się osoby, które chciałby tutaj zamieszkać, zainwestować, nie miałbym nic przeciwko temu. To z pewnością przyczyni się do naszego rozwoju. Skoro mowa o rozwoju, co nowy rok budżetowy przyniesione Radawnicy? Tak naprawdę niewiele. Ta główna inwestycja ze strony gminny - remont Kościelnej - została odłożona. Chciałbym jednak, aby udało się dokończyć chodnik do boiska, chociaż małymi krokami. Dziś mówi się wiele o bezpieczeństwie, nie da się tego zrobić, nie oddzielając pieszych od jezdni. Rozmawiała Klaudia Siekańska[[/pay]] Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu: Tu się urodziłem, tutaj umrę. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku "zgłoś". Wwa... Wwa... Wwa muzyka leci z okna w srodku dnia powiewa flaga Polska, Wyzwolona młodziez juz dorosła, My robimy bunta dzis nie spadną bomy na Zygmunta, Ja w to wierze biore to co mysl mi przyniesie, To jest o Mnie i o Tobie Essej, W nim listy ktore wiatr rozniesie po moim grodzie, Jestes Tego godzien ja w to wchodze, Szufla tlum to moj kamuflaz, My mamy taki układ w tym miescie, Kazdy z nas ma swoje miejsce, Przez serce plynie ta sama krew , Wciaz wdycham zmieszany z spalinami tlen, Wiesz, Wiesz co? Jest duzo waznych zeczy ale mniejsza z resztą Moje mysli sie tu kreca jak pilka nad obręczą, Zmierzając tam gdzie cel i sens w zyciu miasta napewno jakis jest Ty to wiesz (Ja to wiem), Jak Niemenowi scisnie sen nocą swiatla nie gasna, Kupa Meci ludzi ktozy wyzwolili nasze miasto, Przekroczyli zycia prog zecz sie dzieje w miescie snow, Dla niektorych nienormalne co normalne tu, Ty niewiezysz przyjedz zobacz, To Kolorowych swiatel odbicie w twoich oczach, Wtedy dowiesz sie o paru rzeczach, Krecisz Glowa niezaprzeczaj to miasto wchlonie wszystkich, Kontrast flesze blyski ciemne uliczki. Ref. Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Ide Dalej dalej przez swiat wyroslem w miescie w ktorym wolniej blynie czas... Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... NieZnasz mnie to poznasz wkrotce, Wyjechalem, Patrz ZAWSZE TU WRÓCE przypomniec sobie czas spedzony w czworce, WWa To jest o tej miejscowce, To miasto Da sie lubic wiem gdzie co u kogo kupic, Jak zarobic, Jak to wydac, Człowieku Trzeba sie uwijac wwa slychac mnie czy widac, Zycie Warszawy w pieciu smakach przedewszystkim przy tym Jointow Zapach, Ruch w interesie wiecej stowa 1200, Tu korupcje widac wszedzie zycie w miescie bylo tak jest i bedzie, Te dziewczyny troche inne 99 biora za godzine,Zamiast mikro maja firme Co sie stanie to sie stanie , Morda hamie W WWa Jest kultularnie , Przyjedz zobacz bedzie fajnie, Wschod I zachod naturalnie kocham to miasto wwa Dokladnie Ref. Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Ide Dalej dalej przez swiat wyroslem w miescie w ktorym wolniej blynie czas... Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Kiedy Rano wstaje patrze przez okno na warszawskie hawaje, To tu sie wychowalem tu poznawalem przez 20 pare lat, Ten Sam sklad ten sam betonowy projekt(tutaj stoje i biore to z honorem), To Warszawskie podziemie nauczylo mnie i sie juz nie zmienie, Ide Ulicami mego miasta, Mysle jaki plan na dzisiaj mam, Wiem wiem co i jak przeciez okno na swiat otwarte mam, Dalej Płyne wwa to jest miasto jak kazde inne, Ale tu sie urodzilem tu mam rodzine, To jest moja bliskosc, To jest moja RZeczywistosc ,to jest moja siła , Moja wiara ROZPIERDALA mnie warszawa. Hardkorowe Brzmienie TDF , jedni to kochaja inni nienawidza , Nie jestesmy winni Warszawa Jest stolicą, Ten czas jest dla nas po nas jest nicosc, Wylacz telewizor przejdz sie ulicą, w tym miescie nic nie jest bezpanskie, Chodz przedz sie po panstwie ,w panstwie, Chodz ze mna to miasto ma tempo, Sprawdz to tede hardkorowe Brzmienie emmo, B To klika Pamietasz Krzycha? jaro z ekipą całą i Kita, To miasto wita Warszawa wita, Warszawski Styl rymowania na bitach, Cos jest tu w tych murach i Chodnikach, Temperatura tutejszego zycia, Jak tu jestes to znasz to czlowiek to miasto jest wyjatkowe, To są Korki na wjazdach na trase to przebicie w sluchawkach pod palacem,to jest ciezkie powietrze w metrze,i milion rzeczy ktore sa tu najlepsze, To krakowskie przedmiescie chmielna i jeszcze kazda dzielnia po ktorej jezdze , kto gra pierwsze MIEJSCOWKA ta i zrozum to wreszcie WWA. 18+ Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach Nic dodać nic ując, Polska... © 2007-2022. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników jest przeznaczony wyłącznie dla użytkowników pełnoletnich. Musisz mieć ukończone 18 lat aby korzystać z • FAQ • Kontakt • Reklama • Polityka prywatności • Polityka plików cookies Tekst piosenki: Wwa... Wwa... Wwa muzyka leci z okna w srodku dnia powiewa flaga Polska, Wyzwolona młodziez juz dorosła, My robimy bunta dzis nie spadną bomy na Zygmunta, Ja w to wierze biore to co mysl mi przyniesie, To jest o Mnie i o Tobie Essej, W nim listy ktore wiatr rozniesie po moim grodzie, Jestes Tego godzien ja w to wchodze, Szufla tlum to moj kamuflaz, My mamy taki układ w tym miescie, Kazdy z nas ma swoje miejsce, Przez serce plynie ta sama krew , Wciaz wdycham zmieszany z spalinami tlen, Wiesz, Wiesz co? Jest duzo waznych zeczy ale mniejsza z resztą Moje mysli sie tu kreca jak pilka nad obręczą, Zmierzając tam gdzie cel i sens w zyciu miasta napewno jakis jest Ty to wiesz (Ja to wiem), Jak Niemenowi scisnie sen nocą swiatla nie gasna, Kupa Meci ludzi ktozy wyzwolili nasze miasto, Przekroczyli zycia prog zecz sie dzieje w miescie snow, Dla niektorych nienormalne co normalne tu, Ty niewiezysz przyjedz zobacz, To Kolorowych swiatel odbicie w twoich oczach, Wtedy dowiesz sie o paru rzeczach, Krecisz Glowa niezaprzeczaj to miasto wchlonie wszystkich, Kontrast flesze blyski ciemne uliczki. Ref. Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Ide Dalej dalej przez swiat wyroslem w miescie w ktorym wolniej blynie czas... Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... NieZnasz mnie to poznasz wkrotce, Wyjechalem, Patrz ZAWSZE TU WRÓCE przypomniec sobie czas spedzony w czworce, WWa To jest o tej miejscowce, To miasto Da sie lubic wiem gdzie co u kogo kupic, Jak zarobic, Jak to wydac, Człowieku Trzeba sie uwijac wwa slychac mnie czy widac, Zycie Warszawy w pieciu smakach przedewszystkim przy tym Jointow Zapach, Ruch w interesie wiecej stowa 1200, Tu korupcje widac wszedzie zycie w miescie bylo tak jest i bedzie, Te dziewczyny troche inne 99 biora za godzine,Zamiast mikro maja firme Co sie stanie to sie stanie , Morda hamie W WWa Jest kultularnie , Przyjedz zobacz bedzie fajnie, Wschod I zachod naturalnie kocham to miasto wwa Dokladnie Ref. Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Ide Dalej dalej przez swiat wyroslem w miescie w ktorym wolniej blynie czas... Ide Dalej Dalej Przez swiat Wyroslem w miescie WWA takk... Kiedy Rano wstaje patrze przez okno na warszawskie hawaje, To tu sie wychowalem tu poznawalem przez 20 pare lat, Ten Sam sklad ten sam betonowy projekt(tutaj stoje i biore to z honorem), To Warszawskie podziemie nauczylo mnie i sie juz nie zmienie, Ide Ulicami mego miasta, Mysle jaki plan na dzisiaj mam, Wiem wiem co i jak przeciez okno na swiat otwarte mam, Dalej Płyne wwa to jest miasto jak kazde inne, Ale tu sie urodzilem tu mam rodzine, To jest moja bliskosc, To jest moja RZeczywistosc ,to jest moja siła , Moja wiara ROZPIERDALA mnie warszawa. Hardkorowe Brzmienie TDF , jedni to kochaja inni nienawidza , Nie jestesmy winni Warszawa Jest stolicą, Ten czas jest dla nas po nas jest nicosc, Wylacz telewizor przejdz sie ulicą, w tym miescie nic nie jest bezpanskie, Chodz przedz sie po panstwie ,w panstwie, Chodz ze mna to miasto ma tempo, Sprawdz to tede hardkorowe Brzmienie emmo, B To klika Pamietasz Krzycha? jaro z ekipą całą i Kita, To miasto wita Warszawa wita, Warszawski Styl rymowania na bitach, Cos jest tu w tych murach i Chodnikach, Temperatura tutejszego zycia, Jak tu jestes to znasz to czlowiek to miasto jest wyjatkowe, To są Korki na wjazdach na trase to przebicie w sluchawkach pod palacem,to jest ciezkie powietrze w metrze,i milion rzeczy ktore sa tu najlepsze, To krakowskie przedmiescie chmielna i jeszcze kazda dzielnia po ktorej jezdze , kto gra pierwsze MIEJSCOWKA ta i zrozum to wreszcie WWA. Zawsze miło udać się w rodzinne strony, do miejsca swojego urodzenia. Wracają wtedy wspomnienia z dzieciństwa i młodości, kiedy mieszkało się w domu swoich rodziców razem z rodzeństwem. Były to dzięki Bogu czasy spokojne, nie naznaczone co prawda nadzwyczajnym dostatkiem materialnym, ale też były wolne od głodu lub innych nieszczęść, przed którymi chronił nas Pan Bóg. Myślę, że każdy z nas na dźwięk miejscowości, w której się urodził, reaguje zawsze z nutką wzruszenia, bo to po prostu nasza rodzinna wioska czy miasto – miejsce naszego dzieciństwa i młodości. Mamy je zresztą zapisane we wszystkich naszych dokumentach. Nie sposób zapomnieć tej nazwy, tak jak nie można zapomnieć daty swoich urodzin. To są elementy, które nas identyfikują i czynią nas osobami powiązanymi nie tylko z czasem, ale i przestrzenią. Różne są zresztą te drogie nam miejsca. Urodziliśmy się wszak w tak różnych częściach świata czy naszego kraju, ale dla każdego z nas miejsce urodzenia jest najmilsze i najbliższe sercu. Czasem żartuję, że urodziłem się nie w czepku, lecz w Chełmie i moje rodzinne miasto na Lubelszczyźnie kojarzy się ludziom raczej z hełmem – twardym, żelaznym okryciem głowy żołnierza na wojnie. Tak wygodnie jak w czepku pewnie nie było, choć i ten czepek to pojęcie, które należy traktować bardziej metaforyczne niż dosłownie. Kiedy jednak zdarza mi się pojechać do mojego rodzinnego miasta, to zawsze jest to trochę nostalgiczna podróż, a także okazja do spotkania z moimi dwiema siostrami i ich rodzinami, które żyją nadal w miejscu naszego dzieciństwa. Ostatni weekend spędziłem z kolei w Gdańsku, gdzie jako pastor zostałem zaproszony do pierwszego zboru baptystycznego, by tam na porannym niedzielnym nabożeństwie wygłosić kazanie. Ten wyjazd był dla nas z żoną miłą okazją do spotkania niektórych naszych przyjaciół i kolegów, z którymi przed laty spędzaliśmy wakacje na chrześcijańskich obozach dla młodzieży. Uczyliśmy się wtedy o Bogu i o nawiązywaniu z Nim osobistej i szczerej relacji, śpiewaliśmy młodzieżowe pieśni, uczyliśmy się śpiewać na głosy w organizowanych na tych obozach chórach młodzieżowych. Z niektórymi kolegami spotkaliśmy się po latach, więc wspomnieniom z naszej młodości nie było końca. Dla mnie jednak ta wizyta w gdańskim zborze była szczególnie wzruszającym przeżyciem i powrotem do przeszłości. Stało się tak dlatego, że niemal pięćdziesiąt lat temu, jako 18-letni chłopak, brałem udział w wakacyjnym obozie dla młodzieży, który tam się wtedy odbywał. Był to jeden z wielu obozów letnich, w których wcześniej i później uczestniczyłem, ale ten gdański z lipca 1970 roku pozostał dla mnie szczególnie ważny i do dziś wręcz niezapomniany. Otóż w ostatnich dniach tego spotkania młodzieży odbywała się tzw. ewangelizacja, czyli rekolekcje dla młodych ludzi, których było wtedy około 100 osób. W czasie ostatniego wieczoru pastor głoszący Słowo Boże zaapelował do nas młodych, abyśmy podjęli decyzje oddania swojego życia Jezusowi Chrystusowi jako osobistemu Zbawicielowi. Pan Bóg w bardzo silny sposób dotknął wtedy mojego serca, umysłu i woli i wtedy poruszony w duchu powierzyłem całe swoje przyszłe życie Bogu, stając się Jego naśladowcą – świadomie i z własnego wyboru. Pan Bóg wzbudził we mnie najpierw pragnienie pokuty, czyli wyznania swoich grzechów, a kiedy to zrobiłem we łzach, bardzo szczerze i serio, wtedy odczułem w sercu Boże przebaczenie i narodziłem się na nowo dla Niego. Postanowiłem odtąd żyć dla Jego chwały, a nie dla własnych celów i pragnień. To był dla mnie niezapomniany i przełomowy moment osobistego nawrócenia, który totalnie i na zawsze odmienił moje życie. I tak trwam w tym przymierzu z moim Panem aż do dzisiaj. Takim również chciałbym pozostać aż do końca moich dni, bo wtedy w Gdańsku obiecałem to Jezusowi. Kiedy więc znalazłem się po latach na tym miejscu, gdzie duchowo narodziłem się dla Boga, wzruszenie ogarnęło moje serce i tym przeżyciem podzieliłem się ze słuchaczami mojego niedzielnego kazania. Dla mnie bowiem Gdańsk jest kolebką mojej duchowości, miejscem mojego duchowego urodzenia. Tak więc powiadam, że jestem człowiekiem, który urodził się dwa razy. To moje przeżycie i doświadczenie ma zresztą silny i bezpośredni związek z nauczaniem samego Pana Jezusa, który kiedyś powiedział do Nikodema, bogobojnego i powszechnie szanowanego nauczyciela w Izraelu, takie słowa: „Ręczę i zapewniam, kto się nie narodzi na nowo, nie może zobaczyć Królestwa Bożego”, a potem Jezus dodał z naciskiem: „Musicie się na nowo narodzić” (Ew. Jana 3,3 i 7). Ten imperatyw, czyli nakaz ma swoje ponadczasowe i wciąż aktualne znaczenie. Życie z Bogiem według przykazań i nakazów Jezusa nie może być kwestią wyłącznie naszych tradycyjnych przyzwyczajeń, mglistych deklaracji i powierzchownych wyznań wiary, lecz głęboko przeżytym nawróceniem od życia w grzechu i obojętności wobec Boga do życia pełnego wiary, miłości oraz posłuszeństwa i poświęcenia życia Chrystusowi. Ta przemiana duchowa czyni wielką różnicę w naszym życiu, w naszej pobożności, w naszym stylu życia i naszej moralności. Stajemy się wtedy naprawdę dziećmi Bożymi (1 List Jana 3,1) i przyjaciółmi Jezusa (Ewangelia Jana 15,14-15), a nie tylko nominalnymi, niepraktykującymi chrześcijanami. Przy tym musimy pamiętać o jednym: nawrócenie człowieka dzieje się wyłącznie z powodu łaski i miłości Boga do nas wszystkich bez wyjątku. To jest wielka prawda i wciąż aktualna nadzieja dla tych, którzy jak dotąd urodzili się tylko raz. Warto o tym poważnie pomyśleć, a potem zapragnąć nowego narodzenia. pastor Andrzej Seweryn (@

tu sie urodzilem tu sie wychowalem